Ale mnie tu nie było uhuhu.;o
Zakładam nowego bloga w sobotę. I tam spróbuję pisać codziennie. Dzień w dzień, chociaż po dwa zdania. :)
life is hard †
life is hard †
poniedziałek, 9 czerwca 2014
wtorek, 21 stycznia 2014
niedziela, 29 grudnia 2013
czwartek, 12 grudnia 2013
Droga ... .
Myślę że psycholog to dla ciebie za mało, otóż wydaje mi się że jesteś socjopatką*, a socjopaci powinni się leczyć u psychiatry. Chociaż? Nie nie wiem czy Ci można pomóc ponieważ ty robisz wszystko aby czerpać z tego korzyści. Ba ty nic nie wkładasz, tylko bierzesz. A z takim podejściem to ty się możesz... Niestety cięcie się na pokaz nic nie da. Masz problemy? Tka, tak nie ma to jak opowiedzieć 50 osobom o swoich problemach, a później narzekać że ktoś traktuje twoje problemy później jak na porządku dziennym, albo mówi że się nimi chwalisz. Uwierz mi że cięcie się i robienie zdjęć telefonem swoim ranom, wiedząc że ktoś jutro na 99,9% ktoś z klasy będzie przeglądał twoje zdjęcia nie świadczy o twojej inteligencji. Przykro mi, ale no cóż taka prawda.
Więc sugeruję wizytę u psychiatry. A nie mówienie koleżankom żeby one poszły i powiedziały o tobie psycholog.
Ps. Żałuję bardzo że się z tobą przyjaźniłam. Jeszcze do ok. połowy listopada myślałam że ty i twoje "przyjaciółki" jesteście coś warte, ale jak widać myliłam się.
Z poważaniem osoba którą macie za kompletnego śmiecia i z której się ciągle nabijasz chociaż sama nie jesteś lepsza.
*socjopata (inaczej osobowość antyspołeczna) - zaburzenie osobowości, przejawiające się nierespektowaniem podstawowych norm etycznych oraz wzorców zachowań w społeczeństwie, uwidaczniające się w wyraźnym braku przystosowania do życia w społeczeństwie,
Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. Wczesne przejawy tego zaburzenia obejmują m.in. kłamanie, kradzieże, bójki i inne konflikty z normami prawnymi.
W potocznym rozumieniu socjopata to osoba, która nie liczy się z cudzymi opiniami i łatwo popada w konflikty z innymi.
Myślę że psycholog to dla ciebie za mało, otóż wydaje mi się że jesteś socjopatką*, a socjopaci powinni się leczyć u psychiatry. Chociaż? Nie nie wiem czy Ci można pomóc ponieważ ty robisz wszystko aby czerpać z tego korzyści. Ba ty nic nie wkładasz, tylko bierzesz. A z takim podejściem to ty się możesz... Niestety cięcie się na pokaz nic nie da. Masz problemy? Tka, tak nie ma to jak opowiedzieć 50 osobom o swoich problemach, a później narzekać że ktoś traktuje twoje problemy później jak na porządku dziennym, albo mówi że się nimi chwalisz. Uwierz mi że cięcie się i robienie zdjęć telefonem swoim ranom, wiedząc że ktoś jutro na 99,9% ktoś z klasy będzie przeglądał twoje zdjęcia nie świadczy o twojej inteligencji. Przykro mi, ale no cóż taka prawda.
Więc sugeruję wizytę u psychiatry. A nie mówienie koleżankom żeby one poszły i powiedziały o tobie psycholog.
Ps. Żałuję bardzo że się z tobą przyjaźniłam. Jeszcze do ok. połowy listopada myślałam że ty i twoje "przyjaciółki" jesteście coś warte, ale jak widać myliłam się.
Z poważaniem osoba którą macie za kompletnego śmiecia i z której się ciągle nabijasz chociaż sama nie jesteś lepsza.
*socjopata (inaczej osobowość antyspołeczna) - zaburzenie osobowości, przejawiające się nierespektowaniem podstawowych norm etycznych oraz wzorców zachowań w społeczeństwie, uwidaczniające się w wyraźnym braku przystosowania do życia w społeczeństwie,
Socjopaci mimo normalnego (lub nawet większego) poziomu inteligencji nie potrafią podporządkować się zasadom współżycia społecznego. Wczesne przejawy tego zaburzenia obejmują m.in. kłamanie, kradzieże, bójki i inne konflikty z normami prawnymi.
W potocznym rozumieniu socjopata to osoba, która nie liczy się z cudzymi opiniami i łatwo popada w konflikty z innymi.
środa, 11 grudnia 2013
Święta się zbliżają i znowu ta sama śpiewka. Nikt nie pyta mnie o zdanie i tylko nauka, sprzątanie, nauka, sprzątanie i tak w kółko. Im coraz bliżej świąt, tym bardziej się mi ich odechciewa. Tak odechciewa się mi, tak właśnie mi, tych całych świąt, sztucznego szczęścia, i sztucznej miłości. I wymuszania zakupu prezentów których później będziemy żałować. Ale nie... My musimy je kupić tylko po to żeby zadowolić bliskich.
wtorek, 10 grudnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)


