-Nie uciekaj, spraw byś nie musiała uciekać."
poniedziałek, 26 listopada 2012
piątek, 23 listopada 2012
poniedziałek, 12 listopada 2012
wtorek, 6 listopada 2012
sobota, 3 listopada 2012
Wczoraj miałam ochotę na spacer. Zadzwoniłam do Oli ale ona była z koleżanką. Więc poszłam sama. I od tego wszystko się zaczęło.
Gdy tak szłam nagle zerwał się wiatr. Zaczął wiać mi w oczy. Ale ja oczywiście szłam dalej. Szłam powoli, nigdzie mi się nie śpieszyło. I tak szłam bez celu. A wiadomo im dłużej idzie się samemu i w kompletnej ciszy nasuwa się wiele myśli. Zwłaszcza jeśli się wyłącza z rzeczywistości. Gdy tak szłam nagle zaczął lać deszcz.
Kocham gdy słychać tylko moje kroki, i krople deszczu uderzające o moją kurtkę. Wtedy mogę myśleć i nic mi nie przeszkadza. Nawet samochody jeżdżące po ulicach. Wtedy jestem tylko ja, i moje myśli. Wtedy mogę się zastanowić w pełni nad sobą i światem mnie otaczającym oraz ludźmi którzy wnoszą do mojego życia szczęście, smutek, uśmiech, łzy. Kiedy jestem sama mogę płakać, śmiać się i chodzić gdzie chcę i kiedy chcę. Wtedy mogę poczuć się naprawdę wolna.
PS: Pewnie pierwsze co przychodzi wam do głowy po przeczytaniu tego to "Wariatka, Dziewczyno weź ty idź się leczyć". Nie zdziwię się.
PS: Ten wpis miał być dodany wczoraj ale nie miałam dostępu do laptopa.
Gdy tak szłam nagle zerwał się wiatr. Zaczął wiać mi w oczy. Ale ja oczywiście szłam dalej. Szłam powoli, nigdzie mi się nie śpieszyło. I tak szłam bez celu. A wiadomo im dłużej idzie się samemu i w kompletnej ciszy nasuwa się wiele myśli. Zwłaszcza jeśli się wyłącza z rzeczywistości. Gdy tak szłam nagle zaczął lać deszcz.
Kocham gdy słychać tylko moje kroki, i krople deszczu uderzające o moją kurtkę. Wtedy mogę myśleć i nic mi nie przeszkadza. Nawet samochody jeżdżące po ulicach. Wtedy jestem tylko ja, i moje myśli. Wtedy mogę się zastanowić w pełni nad sobą i światem mnie otaczającym oraz ludźmi którzy wnoszą do mojego życia szczęście, smutek, uśmiech, łzy. Kiedy jestem sama mogę płakać, śmiać się i chodzić gdzie chcę i kiedy chcę. Wtedy mogę poczuć się naprawdę wolna.
PS: Pewnie pierwsze co przychodzi wam do głowy po przeczytaniu tego to "Wariatka, Dziewczyno weź ty idź się leczyć". Nie zdziwię się.
PS: Ten wpis miał być dodany wczoraj ale nie miałam dostępu do laptopa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)